Strona główna Artykuły Jak oszukać zaborcę? Działalność edukacyjna Towarzystwa „Warta”

Jak oszukać zaborcę? Działalność edukacyjna Towarzystwa „Warta”

Czy można walczyć o niepodległość bez chwytania za broń? A jeśli jest się dodatkowo kobietą bez prawa przynależności do organizacji politycznej? Członkinie Towarzystwa „Warta” udowadniały, że jest to możliwe.

W drugiej połowie XIX wieku szkoła w zaborze pruskim była istotnym elementem polityki germanizacyjnej. Systematycznie usuwano język polski z nauczania na wszystkich szczeblach. Dotykało to szczególnie dzieci pochodzących z uboższych warstw społeczeństwa – ich rodzice, zajęci ciężką pracą, nie byli w stanie sami uzupełnić braków wiedzy swoich pociech, co mogło doprowadzić do zaniku poczucia tożsamości narodowej. Problem ten dostrzegły kobiety poznańskiej inteligencji.

Uczestnicy i uczestniczki strajku dzieci wrzesińskich protestujących przeciw germanizacji

Geneza Towarzystwa

Początki stowarzyszenia „Warta” związane są z setną rocznicą powstania kościuszkowskiego. Działaczki organizacji, Zofia Rzepecka i Aniela Tułodziecka, pisały w sprawozdaniu przygotowanym na dziesięciolecie działalności:

„Do wiadomości! Poinformowanie ogółu o działalności towarzystwa „Warta” w Poznaniu” (ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. DŻS ID)

W myśl szczytnego hasła Naczelnika narodu „Oświata ludu dokona cudu” postanowiło grono pań poznańskich uczcić rocznicę tę przez rozdanie kilkuset patryotycznych książeczek pomiędzy ubogie dzieci Poznania. Młodzież zgłaszała się tłumnie po obiecane książki, lecz przy rozdawaniu tychże okazało się niestety, iż większa część tych naszych dzieci polskich nie umiało czytać w języku polskim.

W poczuciu misji uchronienia młodzieży przed wynarodowieniem grono społeczniczek postanowiło wypełnić tę lukę w edukacji. Zastanawiały się nad charakterem działalności, aby zapewnić sobie jak najlepsze warunki funkcjonowania. Władze zaborcze, mimo że ograniczały prawa Polaków, dopuszczały funkcjonowanie organizacji charytatywnych do walki z ubóstwem. Ze względu na to postanowiono oficjalnie zarejestrować stowarzyszenie jako organizację pomocową, wysuwając na widok publiczny jego funkcje opiekuńcze. W tym celu przyjęto oficjalną nazwę Towarzystwo Przyjaciół Wzajemnego Pouczenia się oraz Opieki nad Dziećmi. Skrót „Warta” określał prawdziwy cel organizacji, jakim było podtrzymanie znajomości języka narodowego wśród polskich dzieci.

Spotkanie założycielskie Towarzystwa odbyło się 25 maja 1894 roku w prywatnym mieszkaniu jednej z członkiń, a liczyło około pięćdziesięciu kobiet. Natomiast 29 maja zdecydowano o założeniu organizacji jawnej, a statut przedstawiono policji. Określał on cele jako: „wzajemne kształcenie i pouczanie się w sprawach tyczących się opieki nad dziećmi pod względem moralnym, umysłowym i fizycznym” oraz „udzielenie tej opieki dzieciom potrzebującym jej”. Cele miały być realizowane przez promocję czytelnictwa, zakup książek, uczenie z zachowaniem granic prawa, organizację majówek, kolonii, zabaw itp.

Ważną cechą Towarzystwa była decyzja o rezygnacji z męskiego opiekuna. Krok ten był rewolucyjny. Panie chciały same zarządzać organizacją, co początkowo wzbudzało w stosunku do nich nieufność, niekiedy wręcz niechęć. Czasem oskarżano je o socjalizm, mimo że wielokrotnie podkreślały, że organizacja opiera się na tradycjach i przekonaniach narodowych.

Struktura

Aniela Tułodziecka (fot. W. Jankowska, „Zasłużona Wielkopolanka Aniela Tułodziecka 1853–1932”, Poznań 1933; ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. 1.424.341 A)

Członkami „Warty” mogły zostać osoby dorosłe narodowości polskiej i wyznania katolickiego. Starano się włączyć jak najszersze grono pań do czynnej pracy. Członkinie dzielono na zwyczajnych, płacących składkę w wysokości 3 marek rocznie, i wspierających, ze składką 6 marek rocznie. Ponadto istotna była kategoria tzw. „dobrodziejek”, które chętnie wspierały inicjatywę, ale wolały z różnych względów pozostać anonimowe.

Na czele Towarzystwa stał Zarząd zwany Wydziałem, składający się z przewodniczącej, zastępczyni, sekretarki, kasjerki, bibliotekarki i dwóch radnych. Na przestrzeni swojej ponad czterdziestoletniej działalności organizacją zawiadywały cztery kobiety. Pierwszą przewodniczącą została Walentyna Dziembowska (pełniła funkcję do 1900 roku). Następnie ster przejęła Aniela Tułodziecka, która prowadziła Towarzystwo w latach 1900–1927. Dwiema ostatnimi przewodniczącymi były: Halina Rozmiarkowa (1927–1934) i Zofia Begale (1934–1939).

W toku rozwoju działalności za poszczególny zakres prac odpowiadały specjalne sekcje. Były to: sekcja pedagogiczna (odpowiadała za główną działalność, czyli za edukację), biblioteczna, komisja ogródkowa (organizacja ogródków dla dzieci), złota skarbona (kasa oszczędnościowa), sekcja organizacji imprez i wycieczek, sekcja pogadanek dla matek, biblioteka dla członkiń.

Początkowo członkinie spotykały się na comiesięcznych zebraniach. Jednak z czasem zaczęły być one kontrolowane przez urzędników policyjnych, dlatego w 1900 roku zmniejszono ich częstotliwość do jednego na kwartał i jednego walnego zgromadzenia w roku.

Organizacja nauki

W pierwszych dwóch miesiącach działalności do Towarzystwa zgłosiło się około tysiąca dzieci. Niestety, większość z nich w dość szybkim czasie wykruszyła się, częściowo z powodu małej liczby kobiet chętnych do nauczania (początkowo około trzydziestu). Mimo początkowych problemów nauczycielek przybywało i wciąż napływały nowe dzieci chętne do podjęcia nauki.

Dzieci dzielono na zespoły i przypisywano do konkretnej nauczycielki. Kilka zespołów tworzyło kółko, nad którym nadzór sprawowały tzw. kółkowe, czyli inspektorki, które na bieżąco monitorowały pracę nauczycielek i postępy dzieci. Kółkowe były zobowiązane przedstawiać Towarzystwu okresowe sprawozdania.

Plac Wilhelmowski i pomnik cesarza Fryderyka III w Poznaniu – jeden z symboli germanizacji (nazwa „plac Wolności” została nadana w 1919 r.) (pocztówka ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. DŻS XII 8b/p.13/9)

Nauczanie odbywało się popołudniami w prywatnych mieszkaniach, w małych grupach, dwa razy w tygodniu. Edukacja trwała średnio trzy lata, ale czas ten, w zależności od postępów, mógł być skrócony lub wydłużony. Poszczególne nauczycielki same decydowały o wydawaniu świadectw. Co roku starano się w nagrodę za pilność i postępy wysyłać około dziesięciorga dzieci w wieku 13–16 lat na wycieczkę do Krakowa. Naukę prowadzono na trzech poziomach:

  • Niskim – nauka czytania i pisania,
  • Średnim – nauka czytania, ortografii, gramatyki,
  • Wyższym – czytanie podręczników przyrodniczych, historycznych, zapoznanie się z literaturą polską.

Dzieci przeważnie nie płaciły za naukę (75% uczęszczających korzystało z nauki nieodpłatnie). Jedynie na tych pochodzących z zamożniejszych rodzin nakładano czesne w wysokości jednej marki miesięcznie. Nauczycielki w większości również nie pobierały pensji, jednak przy brakach kadrowych czasem decydowano się na zatrudnienie płatnych edukatorek. Instruowano nauczycielki, by zawsze prowadziły naukę w swoim imieniu, a nie w imieniu Towarzystwa, dbając tym samym, aby oficjalnie nie było ono powiązane z działalnością nielegalną.

Wycieczka do pełnego zabytków Krakowa w cieszącej się dużą autonomią Galicji była uznawana za ważne doświadczenie w edukacji młodych Polaków (pocztówka ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. DŻS XII 8b/p.8/3)

Inna działalność Towarzystwa

„Warta” nie ograniczała się do nauczania języka polskiego. Prowadziła m.in. sale zajęć z robótkami ręcznymi (często zamykane z rozkazu policji), świetlice czy ogródki miejskie. Szczególnie istotna była praca sekcji pedagogicznej, która nie tylko systematyzowała pracę nauczycielek, ale przygotowywała również podręczniki, zajmowała się działalnością wydawniczą, organizowała wykłady pedagogiczne dla członkiń, pogadanki dla matek, przedstawienia teatralne i obchody rocznic.

Praca edukacyjna nie byłaby efektywna bez dostępu do książek. „Warta” zadbała o tworzenie księgozbiorów. W 1898 roku w Poznaniu funkcjonowało już siedem bibliotek organizacji. W dziesięciolecie jej działalności cały księgozbiór liczył już około 8000 pozycji. W ramach zachęty dzieci do korzystania z bibliotek organizowano konkursy czytelnicze, które polegały na przeczytaniu i streszczeniu określonej liczby publikacji. Towarzystwo wspierało również biblioteki zamiejscowe, przekazując na ich rzecz książki. Po odzyskaniu niepodległości księgozbiór „Warty” przekazano powstającym polskim szkołom.

Ciekawą inicjatywą była organizacja ogródków dla dzieci. Ich zadaniem było sprawowanie dziennej opieki nad dziećmi rodziców pracujących. Uczono je pracy, obowiązkowości oraz poszanowanie przyrody. Ogródki dzielono na małe zagonki. Każde dziecko doń uczęszczające otrzymywało swój kawałek ziemi, na którym uczyło się uprawy. W trakcie zajęć dzieci były dożywiane. Niestety, ogródki były niegrodzone i często były plądrowane i niszczone.

Friedrichstrasse w Poznaniu, dziś 23 lutego. Pocztówka z początku XX wieku

Organizując aktywność dzieci na powietrzu, w 1896 roku Towarzystwo rozesłało do właścicieli ziemskich i dzierżawców prośbę o przyjęcie dzieci na wakacje. Odzew był niewielki i udało się wysłać na letni odpoczynek jedynie 29 dzieci. Mimo fiaska starano się organizować wycieczki do podmiejskich miejscowości na pikniki. Były one okazją do śpiewów, deklamacji czy pogadanek historycznych. Nauczycielki organizowały także wycieczki po mieście, a w ich trakcie pokazywały swoim wychowankom historyczne miejsca czy pamiątki. Kilka razy udało się zorganizować większe wycieczki np. do zaboru austriackiego, po których dzieci pisały wypracowania, wykorzystując wiedzę zdobytą w trakcie wyprawy.

W ramach działalności dobroczynnej członkinie „Warty” postanowiły założyć dla swoich podopiecznych kasę oszczędnościową. Powstała ona w kwietniu 1908 roku pod nazwą Złotej Skarbony i działała na zasadzie książeczki oszczędnościowej, do której wklejano znaczki 10- lub 40-fenigowe. W trakcie I wojny światowej „Warta” rozwinęła inne formy aktywności, np. wyrób odzieży dla żołnierzy. Po zakończeniu działań zbrojnych opiekowała się sierotami wojennymi i dziećmi inwalidów oraz organizowała wydawanie posiłków dla dzieci niebędących jej wychowankami.

Dla potrzeb rozwoju działalności i integracji członków organizacji zakładano również inne towarzystwa. W 1895 roku swoją działalność rozpoczęła „Czytelnia dla Kobiet”, a w 1899 roku towarzystwo muzyczno-śpiewacze „Lutnia”. „Warta” przystępowała do innych stowarzyszeń realizujących wyjazdy wakacyjne czy opiekę pozaszkolną nad dziećmi.

Most Chwaliszewski w Poznaniu (pocztówka ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. DŻS XII 8b/p.13/5)

Relacje z władzą

Legalna rejestracja „Warty” jako towarzystwa opiekuńczego początkowo sprawdzała się i dawała jego członkiniom względną swobodę. Jednak po czterech latach władze pruskie zaostrzyły kurs wobec Towarzystwa. Ponieważ na prośbę Zarządu nauczycielki nauczały we własnym imieniu, nie powołując się na organizację, władze zaczęły wydawać na poszczególne osoby zakazy nauczania. Niekiedy nakładano kary grzywny, a w skrajnych przypadkach wydawano wyroki kilkudniowego aresztu. W wyniku represji Towarzystwo zarejestrowało spadek liczby nauczycielek, które obawiały się konsekwencji. W tej sytuacji organizacja była zmuszona zatrudnić większą liczbę osób pracujących odpłatnie.

Janina Omańkowska, „Katolik” 1914 (ze zbiorów Biblioteki Śląskiej)

Szczególnie głośno było o represjach wobec dwóch członkiń Towarzystwa. W 1900 roku doszło do procesu i skazania Janiny Omańkowskiej. Osadzono ją w areszcie, ale po trzech dniach wyszła za kaucją. Jej przypadek stał się symbolem męczeństwa za sprawę narodową, co dało Towarzystwu nowy wiatr w żagle i przysporzyło mu nowych członkiń.

Drugą głośną sprawą było skazanie w 1913 roku przewodniczącej Towarzystwa, Anieli Tułodzieckiej, która była znana ze swej działalności społecznej także poza zaborem pruskim. W 1907 roku korespondowała z Henrykiem Sienkiewiczem i przesyłała mu listy poznańskich dzieci świadczące o represjach władz pruskich. Uczestniczyła również w zjazdach kobiet wszystkich zaborów. Tułodziecką zatrzymano pod zarzutem organizacji pogadanki dla matek i skazano na grzywnę 60 marek lub 12 dni aresztu. Gdy dobrowolnie zgłosiła się do odbycia kary, pod więzieniem, w którym przebywała, kobiety manifestowały swój sprzeciw wobec decyzji władz pruskich.

W efekcie represji na początku XX wieku „Warcianki”, mimo że prawo im tego zabraniało, coraz śmielej zaczęły wkraczać na teren działań o charakterze politycznym. W proteście przeciw germanizacji zorganizowały szereg manifestacji. W marcu 1899 roku urządziły w Poznaniu wiec kobiet wielkopolskich, w którym według szacunków uczestniczyło około 600 kobiet.

W następnym roku, w odpowiedzi na antypolskie wypowiedzi niemieckich polityków, odbyły się dwa wiece. Pierwszy z nich miał miejsce w maju 1900 roku w Sali Lamberta i zgromadził około 2000 osób, drugi zorganizowano we wrześniu tegoż roku w Sali Ogrodu Zoologicznego. Kolejne wiece odbywały się również w 1904, 1908 i 1912 roku.

***

Działalność „Warty”, mimo że początkowo mogła wydawać się mało znacząca, odcisnęła swoje piętno na wielkopolskiej młodzieży i – jak się okazało w 1918 roku – wniosła istotny wkład w proces odzyskiwania niepodległości. W latach 1897–1918 opieką nauczycielek „Warty” było objętych średnio około sześciuset dzieci rocznie. Liczba ta zmniejszała się w okresach wzmożonych represji, jednak w trakcie I wojny światowej podopiecznych przybywało, a w 1918 roku było ich już 1211.

Owoce swojej pracy działaczki „Warty” mogły ujrzeć w trakcie powstania wielkopolskiego – szereg jego uczestników było wychowankami Towarzystwa. Edukacja prowadzona przez stowarzyszenie pomogła młodym ludziom ugruntować ich tożsamość narodową i stworzyła w ich sercach podwaliny patriotyzmu.

Bibliografia

  • Aniela Tułodziecka (1853–1932), [w:] Henryk Sienkiewicz, Listy, 5, cz. 1, Adam Mieczysław Skałkowski–Aniela Tułodziecka, oprac. Maria Bokszczanin, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2009, s. 590–591.
  • Wanda Jankowska, Zasłużona Wielkopolanka Aniela Tułodziecka 1853–1932, Drukarnia Uniwersytetu Poznańskiego, Poznań 1933.
  • Konstancja Kolska, Tajne organizacje kobiet w byłym zaborze pruskim, [w:] Pamiętnik I. Zjazdu Niepodległościowców byłej dzielnicy pruskiej w Poznaniu 14 stycznia 1934 r., pod red. M. Jabczyńskiego, Wydawnictwa Komitetu dla Badania Historji Ruchu Niepodległościowego w byłej Dzielnicy Pruskiej, Poznań 1935, s. 63–68.
  • Józef Prądzyński, Paweł Gantkowski, Halina Rozmiarkowa, Przemówienia wygłoszone na wieczorze ku czci Anieli Tułodzieckiej w dn. 2 kwietnia 1933 r., Komitet ku Utrwaleniu Pamięci Anieli Tułodzieckiej, Poznań 1933.
  • Zofia Rzepecka, Aniela Tułodziecka, Do wiadomości! Poinformowanie ogółu o działalności towarzystwa „Warta” w Poznaniu, Antoni Rose, Poznań 1904.
  • Czesław Skopowski, Towarzystwo „Warta” w Poznaniu w latach 1894–1939, „Studia i Materiały do Dziejów Wielkopolski i Pomorza”, r. 6, 1960 (1961), z. 2, s. 173–208.
  • Aniela Tułodziecka, Dziennik więzienny, „Kronika Miasta Poznania”, r. 12 (1934), nr 1, s. 119–126.
  • Grażyna Wyder, Działalność edukacyjna kobiet–Polek w Wielkim Księstwie Poznańskim w drugiej połowie XIX wieku jako czynnik kształtowania świadomości narodowej, „Rocznik Lubuski”, t. 35 (2009), nr 1, s. 85–100.
  • Taż, Wielkopolskie działaczki w ruchu narodowo-demokratycznym na terenie Poznańskiego na przełomie XIX i XX wieku. Szkic do działalności politycznej kobiet, „Czasopismo Naukowe Instytutu Studiów Kobiecych”, r. 2017, nr 1 (2), s. 48–72.
  • Taż, Z dziejów walki o tożsamość narodową – tajne stowarzyszenie kobiet „Warta”, [w:] Polacy – Niemcy. Pogranicze. Studia historyczne, red. Grażyna Wyder, Tomasz Nodzyński, Uniwersytet Zielonogórski, Zielona Góra 2006, s. 183–198.

BRAK KOMENTARZY

Skomentuj. Jesteśmy ciekawi Twojej opinii! Cancel reply

Exit mobile version