Księżniczka Elżbieta miała dziesięć lat, gdy po abdykacji Edwarda VIII tron Wielkiej Brytanii nieoczekiwanie objął jej ojciec, Jerzy VI. Od tej pory życie następczyni tronu podporządkowane zostało koronie. Trzy lata później wybuchła II wojna światowa.

Gdy hitlerowskie Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową, Elżbieta miała 13 lat. Jej rodzice, król Jerzy VI oraz królowa Elżbieta, zadecydowali wówczas o pozostaniu w Londynie. Rodzina królewska odrzuciła propozycję emigracji, nie chcąc opuszczać swoich poddanych. Na propozycję wyjazdu do Kanady królowa miała odpowiedzieć: „Dzieci nigdzie nie pojadą beze mnie, ja nie opuszczę króla, a król nie wyjedzie nigdy”.

Zamiast tego Windsorowie odwiedzali miejsca naznaczone wojną – oglądali zniszczone dzielnice miasta, pojawiali się w szpitalach, rozmawiali z przedstawicielami służb. W czerwcu 1944 roku – zaledwie 10 dni po D-Day – Jerzy VI wizytował swoją armię na plażach Normandii. W tym samym roku król odwiedził brytyjskie wojska stacjonujące we Włoszech i Holandii. Ponadto, w 1940 roku król ustanowił Krzyż Jerzego oraz Medal Jerzego – odznaczenia, które miały być przyznawane cywilom. I tak na przykład w 1942 roku Krzyż Jerzego został przyznany mieszkańcom Malty w uznaniu bohaterstwa, którym wykazali się w czasie oblężenia wyspy.

Królowa Elżbieta rozmawia z żołnierzem z jednostki powietrzno-desantowej przygotowującej się do inwazji w Normandii. Z tyłu widać księżniczkę Elżbietę; 19 maja 1944 r. (fot. E.G. Malindine, ze zbiorów Imperial War Museum, nr kat. H 38612, IWM Non Commercial Licence)

„Wszystko skończy się pomyślnie”

13 września 1940 roku w Pałac Buckingham uderzyły bomby. Miesiąc później, 13 października 1940 roku, czternastoletnia Elżbieta pojawiła się na antenie radia BBC. „Robimy wszystko, co możemy, by pomóc naszym dzielnym marynarzom, żołnierzom i lotnikom, i próbujemy również nieść nasz własny ciężar niebezpieczeństwa i smutku wojny. My wiemy, każdy z nas to wie, że wszystko to skończy się pomyślnie” – zapewniała przyszła królowa. Swoje słowa skierowała przede wszystkim do dzieci. Zachowane w archiwach BBC nagranie jest najstarszym zapisem dźwiękowym przemowy przyszłej królowej:

Tysiące z was w tym kraju musiało opuścić swoje domy i rozstać się ze swoimi ojcami i matkami. Moja siostra Margaret Rose i ja tak bardzo wam współczujemy, ponieważ z doświadczenia wiemy, co to znaczy być z dala od tych, których kochasz najbardziej. Do żyjących w nowym otoczeniu przesyłamy przesłanie szczerej sympatii i jednocześnie dziękujemy życzliwym ludziom, którzy przyjęli was w swoich domach na wsi.

Król Jerzy VI i królowa Elżbieta oglądają skutki bombardowania Pałacu Buckingham, 1940 r. (fot. ze zbiorów Imperial War Museum, nr kat. HU 63234, IWM Non Commercial Licence)

Elżbieta i corgi uprawiają ogródek

Uprawa ogródka w Ogrodach Kensington w Westminsterze w ramach akcji Dig for Victory, 1942 r. (fot. Imperial War Museum, nr kat. D 8336, IWM Non Commercial Licence)

W trakcie wojny Elżbieta zaangażowała się w kampanię „Dig for Victory”. W ramach akcji przygotowanej przez Ministerstwo Rolnictwa rząd brytyjski zachęcał obywateli, by uprawiali w swoich ogródkach warzywa i owoce w celu zwalczania niedoborów żywności. Przed II wojną światową Wielka Brytania importowała żywność z całego świata, teraz jednak dostawy były zagrożone przez działania zbrojne, a podstawowe towary, jak mięso, jajka czy cukier, były racjonowane.

By dać przykład poddanym, do akcji dołączyły także Elżbieta i Małgorzata. Księżniczkę sfotografowano, gdy uprawiała ogródek na terenie zamku Windsor – w miejscu, gdzie spędziła wraz z siostrą większość wojny. W ogrodniczych pracach pomagały księżniczkom psy rasy corgi.

Aby umilić sobie czas spędzany w Windsorze, Elżbieta wraz z Małgorzatą organizowały także pantomimy. Pieniądze z przedstawień trafiały do Royal Household Wool Fund – funduszu, który dostarczał wełnę do produkcji kołder dla żołnierzy walczących na froncie. W 2016 roku, z okazji 90. urodzin królowej, postanowiono przypomnieć o jej teatralnej aktywności – w Windsorze wystawiono kostiumy z przedstawienia „Alladyn”, w którym Elżbieta grała tytułową postać.

Pierwsza księżniczka sił zbrojnych

W ciągu wojny Elżbieta nierzadko pełniła funkcje honorowe, podkreślając w ten sposób zaangażowanie rodziny królewskiej w wojenny wysiłek. W 1942 roku księżniczka została pułkownikiem Gwardii Grenadierów, a w listopadzie 1944 roku zwodowała pierwszy okręt – HMS Vanguard w Clydebank. Nie chciała jednak wykonywać wyłącznie obowiązków reprezentacyjnych.

Księżniczka Elżbieta w czasie odwiedzin jednostki powietrzno-desantowej przygotowującej się do inwazji w Normandii, 19 maja 1944 r. (fot. E.G. Malindine, ze zbiorów Imperial War Museum, nr kat. H 38619, IWM Non Commercial Licence)

Kiedy w 1944 roku skończyła 18 lat, postanowiła wstąpić do Auxiliary Territorial Service – kobiecego oddziału armii brytyjskiej. W jej szeregach służyła m.in. córka Winstona Churchilla, Mary. Co ciekawe, przed przystąpieniem księżniczki do służby król Jerzy VI polecił, by jego córka nie była specjalnie traktowana przez swoje pochodzenie. Nie otrzymała od razu stopnia oficerskiego i tak jak pozostałe dziewczyny musiała przejść szkolenie. Mimo nalegań ojca udało jej się jednak uzyskać pewien drobny przywilej. Podczas obozu szkoleniowego w Camberly, gdzie szkoliła się na kierowcę i mechanika, Elżbieta przebywała na tyle blisko Zamku Windsor, że mogła wracać na noc do domu, zamiast nocować na pryczach z innymi rekrutkami.

Już samo przystąpienie do służby w ATS było bezprecedensową decyzją – dzięki temu księżniczka stała się pierwszą kobietą w rodzinie królewskiej, która została pełnoetatowym członkiem sił zbrojnych. Umiejętności, które nabyła w ATS, przydawały jej się przez całe życie – królowa chętnie prowadziła samochody, a jazdy uczyła także swoje dzieci i wnuki.

A w tym czasie…

Warto pamiętać, że czynny udział w wojnie brał także przyszły królewski małżonek, Filip Mountbatten. Podczas II wojny światowej służył m.in. na okręcie HMS Wallace, który brał udział w inwazji na Sycylię. Przyszły książę Edynburga był wówczas jednym z najmłodszych podporuczników marynarki – miał zaledwie 21 lat. Podczas operacji okręt został zaatakowany przez samoloty Luftwaffe. W jego trakcie Filip miał wpaść na oryginalny pomysł – polegał na spuszczeniu na wodę drewnianej tratwy, na której zamocowano race dymne. Dla pilota bombowca lecącego nocą ten pływający i dymiący obiekt wyglądał jak szczątki rozbitego okrętu. Pilot zbombardował jeszcze raz tratwę, po czym – uznawszy, że wykonał swoje zadanie – odleciał. Pomysł Filipa uratował życie załodze HMS Wallace.

HMS Wallace, 31 czerwca 1942 r. (fot. J.H. Smith, ze zbiorów Imperial War Museum, nr kat. A 10960, IWM Non Commercial Licence)

Podczas II wojny światowej książę służył także na pokładzie HMS Ramillies, którego zadaniem było eskortowanie konwojów na Oceanie Indyjskim. Brał udział m.in. w bitwie o przylądek Matapan czy bitwie o Kretę. Za swoją służbę został odznaczony Greckim Krzyżem Wojennym.

Jedna z pamiętnych nocy

8 maja 1945 roku, podczas świętowania zwycięstwa na ulicach Londynu, rodzina królewska pojawiła się wraz z premierem, Winstonem Churchillem, na balkonie pałacu Buckingham. Co ciekawe, tego dnia król i królowa wychodzili na balkon łącznie osiem razy, jednak gdy machali do tłumów po raz ostatni, Elżbiety i Małgorzaty już z nimi nie było. Królewskie córki potajemnie wymknęły się z pałacu i świętowały wraz z tłumem na placu. Sama Elżbieta wspominała później: „Stałyśmy na zewnątrz i krzyczałyśmy: «Chcemy króla»… Myślę, że to była jedna z najbardziej pamiętnych nocy w moim życiu”.

Rodzina królewska i Winston Churchill na balkonie pałacu Buckingham, 8 maja 1945 r. (fot. Imperial War Museum, nr kat. MH 21835, IWM Non Commercial Licence)

Niecałe dwa lata po zakończeniu wojny, w lutym 1947 roku, Elżbieta wygłosiła orędzie z okazji swoich dwudziestych pierwszych urodzin: „Oświadczam wobec was wszystkich, że poświęcę całe moje życie, jakiekolwiek będzie, długie czy krótkie, służbie wam i wielkiej imperialnej Wspólnocie, której członkami jesteśmy my wszyscy”. Swoje przyrzeczenie realizowała przez kolejne siedemdziesiąt pięć lat.

Bibliografia

Agata Łysakowska-Trzoss
Agata Łysakowska-Trzoss – doktorantka na Wydziale Historii Uniwersytetu im. A. Mickiewicza, gdzie przygotowuje pracę doktorską poświęconą beneficjentom organizacji dobroczynnych w dziewiętnastowiecznym Poznaniu. Jest kierowniczką grantu „Ubodzy miasta Poznania w Kartotekach Towarzystwa Dobroczynności Dam Polskich 1845–1853” realizowanego w ramach konkursu PRELUDIUM-19 Narodowego Centrum Nauki. Bada historię życia codziennego, rozwój miast oraz historię filmu. Publikowała teksty w serwisach popularnonaukowych Histmag.org, twojahistoria.pl i ciekawoskihistoryczne.pl i historiaposzukaj.pl. Na Instagramie prowadzi profil „Dziewczyna z historią”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

siedem − 1 =