Gdy Władysław Jagiełło trafił do Krakowa, władał terenami ciągnącymi się setki kilometrów na północ i wschód. Mimo to z Wawelu mógł w jedno przedpołudnie dojechać na teren znajdujący się pod zwierzchnictwem wrogiego sobie króla.

Geneza najdziwniejszej i najbardziej niebezpiecznej dla państwa granicy Polski sięga początków rozbicia dzielnicowego, a dokładniej – wojny domowej z 1177 roku. Rządzący Sandomierzem Kazimierz Sprawiedliwy w sojuszu z najstarszym bratankiem, władającym Śląskiem Bolesławem Wysokim, wystąpił przeciwko seniorowi Mieszkowi Staremu, wspieranemu przez Mieszka Plątonogiego z małego księstwa raciborskiego.

Sprawiedliwemu udało się przejąć władzę i wygnać starszego brata, by natomiast udobruchać Plątonogiego, wydzielił mu zachodnią część małopolskich ziem senioralnych. Znajdowały się tam miasta dziś ewidentnie uważane za śląskie, jak Bytom czy Pszczyna, ale też Siewierz, Oświęcim, Kęty, Chrzanów, a nawet Wadowice. Granica przebiegała na rzece Skawie, długim prawym dopływie Wisły.

Tak władza książąt raciborskich (a po rozszerzeniu dzielnicy na zachód opolsko-raciborskich) sięgnęła zaledwie czterdziestu kilometrów na południowy zachód od Krakowa. Nie stanowiło to niebezpieczeństwa, póki uznawali oni zwierzchność seniora. Nie była to jednak ostatnia zmiana warunków i granic w tym regionie.

Polska w czasach Kazimierza Sprawiedliwego (il. Mixx321, GNU FDL)

Granica na „Skavina fluvius”

Istotnym epizodem w dalszej historii zachodniego pogranicza ziemi senioralnej były krótkie krakowskie rządy Konrada Mazowieckiego, syna Kazimierza Sprawiedliwego. Tak jak do ziemi dobrzyńskiej sprowadził on wcześniej krzyżaków, tak nad śląską granicę – dla jej ochrony i zagospodarowania – przeflancował kilku mazowieckich rycerzy herbu Radwan.

Bratanek Konrada Mazowieckiego, Bolesław V Wstydliwy, był księciem krakowskim przez kilka dziesięcioleci, w okresie największego rozbicia państwa. Jednym z nielicznych stosunkowo silnych władców piastowskich pozostawał wówczas Władysław Opolski, wnuk Plątonogiego. Opolski książę znajdował się w obozie politycznym przeciwnym wobec Bolesława. Nic więc dziwnego, że Władysław stanął po stronie zbuntowanego wobec Wstydliwego biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa.

Paweł wygrał, Bolesław dokonał nieudanego najazdu na księstwo opolskie, a wszystko to doprowadziło do kolejnej cesji terytorialnej. W 1274 roku za ziemię chrzanowską Wstydliwy oddał Władysławowi tereny na zachód od „Skavina fluvius”. Dziś takiej rzeki nie znajdziemy na mapie. W dolnym biegu jest to obecnie Skawinka, a w górnym Cedron, który tę ostatnią nazwę otrzymał dopiero na początku XVII wieku, podczas budowy u źródeł tej rzeki repliki Jerozolimy w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Skawinka w pobliżu ujścia do Wisły (fot. Jakub Hałun, CC BY-SA 4.0)

Korytarz radwanicki

Cztery lata późniejszy dokument Wstydliwego, określający dokładniej nowe granice, pozostawiał po stronie krakowskiej pas ziemi należący do wspomnianych Radwanitów, zwany korytarzem radwanickim. Ciągnął się on południkowo pasem od okolic źródeł Skawiny (Cedronu) aż do Wisły na zachód od ujścia Skawinki i miał połączenie z ziemią krakowską od południa i północy. Założono tam z czasem takie miejscowości, jak Przytkowice, Zebrzydowice czy Radocza.

Korytarz radwanicki oddzielił od zasadniczej części księstwa opolskiego niewielki teren nazywany od głównych miejscowości enklawą krzęcińską bądź krzęcińsko-radziszowską. Określenia te nie są geograficznie poprawne, gdyż obszar ten jako niebędący nigdy osobnym księstwem nie jest enklawą, za to doskonale pasuje do definicji eksklawy (jako oddzielony od trzonu kraju obszar do niego należący) i tego słowa będę używać.

Granice Księstwa Cieszyńskiego i eksklawy krzęcińskiej nałożone na współczesną mapę (il. D T G, CC BY-SA 4.0)

Krzęciński bąbelek

Obszar eksklawy krzęcińskiej to mniej niż 100 kilometrów kwadratowych terenów wiejskich, wyglądający jak „bąbelek” na północny wschód od granicy księstwa opolskiego. Północną jego granicę stanowiła Wisła, zachodnią i południową Skawina, a od wschodu korytarz radwanicki.

Jak się zdaje, leżące w widłach Wisły i Skawinki wioska Kopanka i dzisiejszy prawobrzeżny obszar miasta Skawina – choć znajdowały się w tych ramach – także należały do księstwa krakowskiego. Świadczy o tym wzmianka, że nazwa wioski pochodzi od przykopy granicznej. Mapy historyczne różnie jednak oznaczają ten teren i nie ma w tej kwestii pewności. Niezależnie od tego, czy znajdowały się one w eksklawie krzęcińskiej, czy już poza nią, i tak jej granice znajdowały się mniej niż dwadzieścia kilometrów od Wawelu.

Najważniejsze miejscowości na obszarze eksklawy to wioski parafialne – leżący na zachodzie Krzęcin i na wschodzie Radziszów (choć kościół znajdował się w lewobrzeżnej, „polskiej” części tej podzielonej granicą wioski). Co ciekawe, zależności własnościowe miały charakter transgraniczny. Do klasztoru benedyktynów w Tyńcu (dziś w granicach Krakowa) należały: Radziszów (po obu stronach granicy), Zorzów (dziś Rzozów) i Bynpachów (dziś Wola Radziszowska), a do zwierzynieckich norbertanek – Kozanczin (dziś Krzęcin) i Chwacymech (dziś Facimiech). Zresztą Rzozów został nadany Tyńcowi właśnie przez Władysława Opolskiego.

Rynek w Skawinie (fot. Klajner, CC BY-SA 3.0)

Komplikacje graniczne

Po śmierci Władysława zaczął się szybko postępujący podział księstwa opolskiego. Eksklawę krzęcińską przejął jego najstarszy syn, rezydujący w Cieszynie Mieszko. Już na początku XIV wieku złożył on hołd królowi Wacławowi II, który władał wówczas i Pragą, i Krakowem, i Gnieznem. Kolejny podział po śmierci Mieszka doprowadził do wyodrębnienia księstwa oświęcimskiego pod rządami jego syna Władysława. Następny książę, Jan I Scholastyk, ostatecznie złożył w 1327 roku w Bytomiu hołd lenny królowi Czech Janowi Luksemburskiemu. Wtedy to zaczęła się de facto historia granicy międzypaństwowej na przedmieściach Krakowa.

Granica na Skawince została potwierdzona przez Kazimierza III Wielkiego w układzie wyszehradzkim z 1335 roku, pokoju namysłowskim z 1348 roku oraz aktach zrzeczenia się praw do Śląska z 1339 i 1356 roku. Dla ochrony granicy z nieprzyjaznym sąsiadem, przebiegającej niebezpiecznie blisko siedziby dworu królewskiego, w 1364 roku władca ten lokował w dolnym biegu Skawinki miasto Skawina.

Coraz większa dysproporcja

Po bezpotomnej śmierci wnuka Jana I, Jana III, w 1405 roku księstwo oświęcimskie przejął jego krewny z linii cieszyńskiej, Przemysław (prawnuk Mieszka I cieszyńskiego), a oba księstwa połączył jego syn Kazimierz. Po jego śmierci doszło w 1445 roku do kolejnego podziału. Wydzielono dla Wacława księstwo zatorskie, w którego skład weszła eksklawa krzęcińska. Znacznie większe księstwo oświęcimskie, składające się z ziemi oświęcimskiej i żywieckiej, otrzymał Jan IV.

Tymczasem państwo polskie wzrastało w siłę. Kazimierz III Wielki przyłączył Ruś Czerwoną, Ludwik Andegaweński chwilowo połączył unią personalną Polskę z Węgrami, a jego córka Jadwiga, poślubiając Jagiełłę, połączyła losy kraju z Litwą, rządzącą wówczas sporą częścią Rusi. Rewindykacja ziem na południowy zachód od Krakowa stała się kwestią konieczną do załatwienia, gdy tylko zaistnieją stosowne okoliczności.

Zostań prawdziwym organicznikiem i pomóż Hrabiemu Tytusowi 🙂

„Nie pomysły, ale czyny” – przeczytaj, na czym polegała praca organiczna!

Polskie dążenia rewindykacyjne

Działania w tym zakresie rozpoczął Władysław III Warneńczyk, który starał się o czeski tron i przejął węgierski. Przyłączył on do Rzeczpospolitej zamek w Barwałdzie oraz dwie wioski, a Wacław I zatorski złożył za jego panowania akt posłuszeństwa Polsce. Zanim polski monarcha zdążył zebrać w pełni owoce swoich starań, zginął w bitwie pod Warną.

Politykę Warneńczyka kontynuował jego młodszy brat, Kazimierz IV Jagiellończyk. W 1453 roku, w odwecie za wypad na polskie ziemie, chcąc ukrócić nasilającą się na pograniczu działalność rycerzy-rozbójników, monarcha najechał księcia Jana IV i zajął Oświęcim. W marcu kolejnego roku książę ten uznał zwierzchnictwo lenne polskiego króla, a 21 lutego 1457 roku, na mocy rozejmu w Gliwicach, sprzedał polskiemu królowi księstwo, czyli miasta Oświęcim i Kęty oraz czterdzieści pięć wsi, za ponad osiem ton srebra. Ta transakcja przesunęła zasięg władzy polskiego monarchy do rzeki Soły, co znacząco poprawiło sytuację strategiczną Krakowa, oddalonego od tej granicy już o ponad pięćdziesiąt kilometrów.

Księstwo zatorskie pozostało jednak niezmienione niczym dwa ciernie w ciele kraju – większy wokół Zatoru oraz Wadowic i mniejszy w postaci znanej nam eksklawy krzęcińskiej. Oddzielone wyraźnie od reszty czeskiego państwa, były one praktycznie bezbronne, tym bardziej że w 1456 roku Wacław I zatorski złożył hołd lenny Jagiellończykowi.

Zmiany granicy Księstwa Oświęcimskiego: czerwona linia – granica w 1327 r. Czerwona kropkowana linia – granica między księstwem zatorskim a oświęcimskim od 1445 r. Zielona linia – granica po zakupie Oświęcimia i Zatoru przez Koronę (1494) (il. D T G, CC BY-SA 4.0)

Drugie podejście

Polscy królowie nie przestali dążyć do pełnej rewindykacji, ale z obiektywnych przyczyn została ona mocno opóźniona. Polska zaangażowała się w wojnę trzynastoletnią z Zakonem Krzyżackim, dzięki której odzyskano Gdańsk i dostęp do Bałtyku. Długoletni konflikt wyczerpał jednak skarb państwa i na lata ograniczył dalszą ekspansję. Jednocześnie księstwem zatorskim od 1465 roku rządzili wspólnie aż czterej synowie Wacława zatorskiego, co niewątpliwie utrudniało ewentualne działania dyplomatyczne.

Wizerunek Jana Olbrachta na jego nagrobku z Katedry wawelskiej (fot. Bornholm, CC BY-SA 4.0)

Dopiero gdy w 1494 roku z tej czwórki pozostał przy życiu tylko jeden, Jan V, a żaden z nich nie pozostawił prawowitych synów, pojawiła się sprzyjająca okoliczność do odzyskania i tych ziem. Nic dziwnego, że jeszcze 29 lipca tego samego roku Jan V zgodził się na transakcję sprzedaży księstwa królowi Janowi Olbrachtowi za 280 kg złota. Jej warunkiem było dożywotnie pozostanie Jana V u władzy.

Książę ten zmarł dopiero za panowania Zygmunta I (jeszcze wtedy nie Starego) w 1513 roku śmiercią raczej marną, zamordowany w związku ze sporem o odpływ ze stawu. Nastąpiła wtedy faktyczna inkorporacja księstwa zatorskiego do Korony. Jego pierwszym polskim starostą został Andrzej Kościelecki, mąż Katarzyny Telniczanki, towarzyszki kawalerskich lat króla.

***

Odtąd następowała powolna unifikacja sądowa księstw z Rzeczpospolitą. Inkorporacja została ostatecznie dokonana dopiero w 1564 roku, co zakończyło istnienie granicy. Dawne tereny księstw utworzyły w ramach województwa krakowskiego powiat śląski. Królowie Czech nie zgłaszali obiekcji i tylko Skawina zdawała się pokrzywdzona. W mieście w przeciągu dwóch stuleci pięciokrotnie zmniejszyła się liczba ludności i powróciła ona do stanu późnośredniowiecznego dopiero po budowie linii kolejowej w 1884 roku. Tory położono przez eksklawę wzdłuż jej granic nad Wisłą i Skawinką. Jeżeli jechaliście kiedyś pociągiem do Zakopanego lub Rabki, prawdopodobnie trasa wiodła przez eksklawę krzęcińską.

Choć czescy królowie zrzekli się praw do księstw oświęcimskiego i zatorskiego, to ich pretensje do tych ziem wróciły jako jeden z pretekstów do pierwszego rozbioru Rzeczpospolitej ze strony Habsburgów. W 1820 roku nastąpiła inkorporacja dawnych księstw do Związku Niemieckiego przez cesarza Franciszka I jako jedynych terenów przedrozbiorowej Polski. Dopiero w 1850 roku Franciszek Józef I w ramach procesu unifikacji państwa wyłączył je ze Związku.

Bibliografia

  1. Dzieje Skawiny w latach 1364–1970, Mieczysław Kozłowski, DZSP, Skawina 1970.
  2. Kazimierz Jasiński, Rodowód Piastów śląskich. Piastowie wrocławscy, legnicko-brzescy, świdniccy, ziębiccy, głogowscy, żagańscy, oleśniccy, opolscy, cieszyńscy i oświęcimscy, Avalon, Kraków 2007.
  3. Robert Kozela, Od wsi Wernera do Borku Szlacheckiego, „Czuwajmy”, Borek Szlachecki 2012.
  4. Dominika Kuśnierz-Krupa, Skawina w średniowieczu. Zagadnienia urbanistyczno-architektoniczne, Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Kraków 2012.
  5. Monografia Skawiny. 650 lat tradycji, Magdalena Turkawska, Urząd Miasta i Gminy Skawina, Skawina 2014.
  6. Paweł Mostowik, Z dziejów Księstwa Oświęcimskiego i Zatorskiego XII-XVI w., Wyd. Adam Marszałek, Toruń 2005.
  7. Małgorzata Niechaj, Józef Niechaj, Radziszów. Z dziejów wsi i jej mieszkańców, Stowarzyszenie „Nasz Radziszów”, Radziszów 2015.
  8. Andrzej Nowakowski, Terytoria oświęcimsko-zatorskie w Związku Niemieckim. Zarys prawno-historyczny, „Przegląd Historyczny”, t. 76, nr 4, 1985, s. 783–793.
  9. Krzysztof Rafał Prokop, Księstwa oświęcimskie i zatorskie wobec Korony Polskiej w latach 1438–1513. Dzieje polityczne, PAU, Kraków 2002.
  10. Marian J. Ptak, Kilka uwag o ustroju politycznym księstwa oświęcimskiego i zatorskiego do 1563 roku, „Studia z Dziejów Państwa i Prawa Polskiego”, z. 5, 2000, s. 99–107.
  11. Zarys dziejów miasta, red. Roman Świątek, Urząd Miasta i Gminy Skawina, Skawina 2006.
  12. Marcin Spórna, Piotr Wierzbicki, Słownik władców Polski i pretendentów do tronu polskiego, Wyd. Zielona Sowa, Kraków 2004.
  13. Zarys dziejów gminy Brzeźnica i Doliny Karpia. W 450. rocznicę inkorporacji księstw oświęcimskiego i zatorskiego do Polski (1564–2014), red. Andrzej Nowakowski, Gminna Biblioteka Publiczna w Brzeźnicy, Brzeźnica-Kraków 2014.
  14. Julian Zinkow, Wokół Tyńca i Skawiny. Przewodnik monograficzny, Wyd. „PLATAN”, Kraków 1995.
  15. Rościsław Żerelik, Dzieje Śląska do 1526 roku, [w:] Historia Śląska, red. Marek Czapliński, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2007, s. 18–121.

2 KOMENTARZE

  1. Do autorki, Pani Agnieszki Wolnickiej. P. Agnieszko! Urodziłem się i mieszkam w gm. Brzeszcze, w najdalej na zachód wysuniętym skrawku byłego ks. Oświęcimskiego, na zachód od rzeki Soły. Wdzięczny jestem Pani za tak dogłębne opisanie historii obu księstw. Często jestem proszony, żeby wyjaśnić to zagadnienie zainteresowanym. Staram się mówić najprostszym, przejrzystym językiem, mimo to słuchacze wcześniej czy później dostają zawrotu głowy. Wierzę, że Pani opracowanie w przyszłości pomoże mi tłumaczyć to jaśniej. Teraz wskażę Pani jeden duży błąd, który pojawił się w TEKŚCIE, chyba za sprawą chochlików drukarskich, bo na załączonej MAPCE go nie ma. Cytuję: …(książe Jan IV)…(sprzedał polskiemu królowi księstwo)……(Ta transakcja przesunęła zasięg władzy polskiego monarchy do rzeki Soły,)…I TO JEST TA NIEPRAWDA…(co znacząco poprawiło sytuację Krakowa)….W RZECZYWISTOŚCI: Granica przebiegała na Wiśle od samego ujścia Skawinki, idąc w górę rzeki do ujścia rzeki Białej(vel Białki) na skraju Czechowic-Dziedzic. Dawniej była tam wieś Żebracze. Dalej w górę rzeka Biała (Białka) przecina miasto Bielsko-Białą. Bielsko było zawsze w Księstwie Cieszyńskim a Biała do roku 1950 w Małopolsce, w Województwie Krakowskim. Granica, po przecięciu uzdrowiska Bystra na część lewobrzeżną – „śląską” i prawobrzeżną „krakowską” dochodzi do źródeł Białki (vel Białej) w pobliżu szczytu góry Klimczok. Dalej szczytami gór za Białym Krzyżem przecina Przełęcz Salmopolską, przez Malinowskie Skały i Baranią Górę dociera do szczytu Trojak na granicy ze Słowacją. Jest to około 1,5 km w linii prostej na pn-zachód od przejścia granicznego Zwardoń-Myto/Skalite na drodze ekspresowej S1. Do I rozbioru była to granica z Węgrami. Kiedy przebieg granicy Księstwa Oświęcimskiego z Księstwem Cieszyńskim został tak
    precyzyjnie ustalony – nie wiadomo, ale na pewno pasterze z obu stron musieli wiedzieć, gdzie mogą paść. Zasada była prosta: od szczytu do szczytu po grapie a potem potok Białka i rzeka Biała.

  2. Dziękuję Autorce i Komentującemu za masę ciekawych informacji. Faktycznie może się od tego w głowie zakręcić zwłaszcza, gdy nie zna się topografii terenu o którym mowa. Wielkie dzięki 🙂.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13 − trzynaście =