Strona główna Autorzy Posty przez Alina Kucharska

Alina Kucharska

Alina Kucharska
21 POSTY 0 KOMENTARZE
Ukończyła studia na Wydziale Historii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Tytuł doktora nauk humanistycznych w zakresie historii uzyskała na podstawie pracy pt. „Poznań w cieniu Wielkiej Wojny. Żałoba i upamiętnienie poległych na frontach 1914–1918”. Jest autorką tekstów naukowych i popularnonaukowych dotyczących nie tylko I wojny światowej, ale także XIX wieku, m.in. historii Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk i jego członków. Artykuły publikowała m.in. w „Kronice Miasta Poznania”, „Wielkopolskim Powstańcu. Roczniku Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego”, „Przeglądzie Wielkopolskim”, w serwisie popularnonaukowym historiaposzukaj.pl i in. Pracowała w kilku poznańskich muzeach jako edukatorka oraz w Bibliotece Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Obecnie jest zatrudniona w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu. Można ją także spotkać na ulicach miasta, jest bowiem licencjonowanym przewodnikiem PTTK po Poznaniu. Na Instagramie prowadzi profil „Poznańczyk pierwszowojenny”.

Zanim zaczęli pracę u podstaw. Organicznicy na wojnie

Wielkopolscy organicznicy stawiani są za wzór cierpliwej pracy prowadzonej dla dobra wspólnego i przeciwstawianej zbrojnym wystąpieniom. Z pewnością przyniosła lepsze rezultaty, choć trzeba było na nie czekać całymi latami. Jednak wielu z tych działaczy miało w swym życiorysie także epizody wojenne.

Jak dbano o godne upamiętnienie poległych w Wielkiej Wojnie

Wielkiej Wojna przyniosła kulminację trwającego cały XIX wiek zjawiska upamiętniania poległych żołnierzy. Liczył się już nie tylko dowódca, a szeregowy wojak przestawał być anonimowy. Za ogromnym wysiłkiem wojennym poszły równie wielkie starania zmierzające do uczczenia tych, którzy zginęli w walce.

Praca dla Polaka. Niemiecka administracja okupacyjna w Królestwie Polskim

Po wybuchu I wojny światowej kobiety pozostawione w domach przez wysłanych do walki żołnierzy z dnia na dzień musiały zmierzyć się z problemem utrzymania rodziny. Pracy poszukiwali też inni. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodziły m.in. władze niemieckie organizujące administrację cywilną na okupowanych terenach.

Nie tylko świąteczny rozejm. Boże Narodzenie na frontach Wielkiej Wojny

Znany jest powszechnie rozejm bożonarodzeniowy z 1914 roku, ale to nie cały obraz świąt na frontach pierwszej wojny światowej. Jak naprawdę wyglądało Boże Narodzenie w okopach? Co jedli żołnierze w Wigilię? I przede wszystkim jakie prezenty znaleźć mogli pod choinką?

Życie na froncie Wielkiej Wojny okiem polskiego dziennikarza

Założenie munduru i wyruszenie na front I wojny światowej oznaczało pozostawienie cywilnego życia daleko za sobą. Nie wszyscy jednak odrzucili swoje dawne „ja”. Wśród żołnierzy znalazły się osoby z literackim zacięciem, które dzieliły się swoimi tekstami z czytelnikami gazet z rodzinnych stron.

Paczka dla żołnierza. Jak wspierano bliskich na frontach Wielkiej Wojny

W czasie wojny żołnierze pozostawali w łączności z rodzinami nie tylko dzięki listom wędrującym tysiącami przez Europę. Korespondencji towarzyszyły paczki wypełnione tym, co mogło przydać się na froncie. Krewni wojaków nie musieli się długo zastanawiać, co im wysłać, bo oferta była bardzo bogata.

Dzień święty święcić – nawet podczas Wielkiej Wojny

Okrucieństwo wojny nie zdołało wyplenić wśród żołnierzy dawnych zwyczajów. Pamiętając tradycje świąteczne celebrowane w gronie rodzinnym, starali się przestrzegać ich również na polu walki. Tym razem jednak w niezwykłych okolicznościach i zupełnie innym towarzystwie.

Jak kobiety zdobywały prawo do pracy

W XIX wieku kobiety coraz śmielej zaczęły wkraczać w przestrzeń życia zawodowego. Pilnie się szkoliły, poszukiwały dla siebie lepszych stanowisk i zdobywały pieniądze na zaspokojenie swoich potrzeb. Droga, którą podążały, wcale nie była łatwa, ale skorzystały na tym nie tylko same panie, ale też społeczeństwo.

Żołnierskie sposoby na nudę w okopach i na tyłach I wojny światowej

W czasie wielkiej wojny żołnierze cierpieli nie tylko z powodu ran i śmierci. A to deszcz zamieniał okopy w koryta pełne błota, a to jedzenie docierało na pierwszą linię zimne i nie dawało się przełknąć. Można było to jedynie przeczekać. Ale było coś, z czym wojacy radzili sobie skutecznie: nuda.

Powstanie wielkopolskie od kuchni. Domowy przepis na udaną insurekcję

Czy udane powstanie można przygotować w domowym zaciszu, przy rodzinnym stole? Działalność pewnej poznańskiej rodziny w gorącym okresie I wojny światowej, tuż przed wybuchem powstania wielkopolskiego, dostarcza dowodów na to, że jest to możliwe.