Strona główna Autorzy Posty przez Marcin Sałański

Marcin Sałański

0 POSTY 0 KOMENTARZE
Historyk, dziennikarz prasowy i telewizyjny. Publicysta Histmag.org, współpracował m.in. z serwisem „Historia i Media”, Wydawnictwem Bellona, „Focusem Historia” i Muzeum Niepodległości w Warszawie. Interesuje się historią średniowiecza, dziejami gospodarczymi, popularyzacją historii i szeroko rozumianą popkulturą.

Asceza czy dieta? Czy średniowieczny post był dużym wyrzeczeniem?

Post miał być formą ascezy „dla każdego” chroniącą przed pokusami cielesnymi. Przestrzeganie kościelnych zakazów nie wszędzie było jednak równie łatwe, jak sądzili ich twórcy. Teoretyczna surowość zasad rodziła paradoksy i moralne dylematy. Bo czyż wypada objadać się w poście kiełbasą z delfina?

Centra biznesowe i przybytki rozpusty. Tajniki średniowiecznego hotelarstwa

Nocleg i wypoczynek w średniowieczu kojarzy się z karczmami, gospodami i tawernami. Były wśród nich ubogie przydrożne przybytki oraz lokale godne królów, jak u słynnego Wierzynka. Istniały też jednak prawdziwe hotele. Można było w nich załatwić znacznie więcej niż tylko miejsce do spania.

Korporacyjny wyzysk w średniowieczu, czyli trudy młodych rzemieślników

Życie czeladnika w średniowiecznym mieście nie było usłane różami. 16 godzin pracy dziennie, niepewny lub wręcz niemożliwy awans i często wredny szef to codzienność młodych rzemieślników. Własny warsztat i sława mistrza często pozostawały w sferze marzeń.

Słowiańska dieta, czyli zapomniane przysmaki naszych przodków

Kuchnia staropolska kojarzy nam się głównie z mięsem, nasi przodkowie zaś ze szlacheckimi obżartuchami. Jest to jednak błędny obraz diety dawnych Polaków. Wbrew popularnym wyobrażeniom, podstawę pożywienia Słowian stanowiły głównie zboża, warzywa i aromatyczne zupy.

Palić, rabować i… handlować. Wikingowie to nie tylko wojownicy i łupieżcy

Dla wielu z nas wikingowie to przerażający wojownicy, którzy podróżowali smoczymi łodziami, palili miasta, zabijali ich mieszkańców i brali, co tylko chcieli. To jednak tylko wycinek dawnej rzeczywistości. Na co dzień wikingowie byli odkrywcami, handlarzami i niezwykłymi rzemieślnikami.

Zbrodnie pod czujnym okiem zakonu. Przemoc w średniowiecznych miastach krzyżackich

Gdy pod koniec XIII wieku Krzyżacy z przytupem stworzyli w Prusach własne państwo, zasada Ordnung muss sein miała być egzekwowana pancerną ręką zakonu. Mimo nadzoru komturów i rycerzy oraz intensywnego rozwoju gospodarczego miasta pruskie szybko stały się jednak siedliskiem zbrodni i przemocy.

Jak zostawało się świętym w średniowieczu?

Początkowo trzeba było zostać męczennikiem, ale koniec prześladowań to uniemożliwił. Nowe drogi do świętości obejmowały życie w brudzie i ubóstwie, chrystianizację podległych sobie krajów, objawienia, a nawet zakładanie instytucji kredytowych.

Włóczędzy – najwięksi przestępcy średniowiecza

Średniowieczna historia ludzi wyjętych spod prawa różni się od powszechnych wyobrażeń. Skropiona krwią i zaprawiona bólem, a przy tym daleka od cukierkowej banicji Robin Hooda, ukazuje świat, w którym o rozmiarze zbrodni nie decydował sam czyn, lecz jego okoliczności.

Jak zdobyć średniowieczny zamek?

Pociski miotane przez katapulty i trebusze. Wrzący olej lany na głowy napastników. Drabiny i wieże oblężnicze. Mury grubości wielu metrów. Średniowieczni wojowie dysponowali całym arsenałem środków do zdobywania i obrony zamków oraz miast. Czasem jednak oblężenia były mniej spektakularne i krwawe.

Czysta i brudna prawda o higienie w średniowieczu

Średniowieczny Kościół nie zachęcał do zbytniego dbania o siebie. Za św. Hieronimem powtarzano, że: „ten, kogo chrzest oczyścił, nie musi się kąpać raz drugi”. Średniowiecze nie było jednak mroczne, zacofane i brudne. Poziom higieny często był znacznie wyższy niż w wiekach późniejszych.