28 czerwca 1956 roku Poznań skupił na sobie uwagę niemal wszystkich rodaków, rychło stał się też tematem numer jeden zachodniej opinii publicznej. To, co wydarzyło się w stolicy Wielkopolski, miało bowiem siłę dynamitu, z czego doskonale zdawała sobie sprawę zarówno rządząca „ludową Polską” partia komunistyczna i jej „postępowe” sojuszniczki w tzw. krajach demokracji ludowej, jak i wolny świat funkcjonujący za żelazną kurtyną. Rzecz była na wskroś poważna. Oto robotnicy jednego z największych polskich miast niejako en masse wypowiedzieli posłuszeństwo robotniczej władzy mieniącej się rzeczniczką ich interesów. Poznań trafiał de facto w jej najczulszy punkt. Nie tylko bowiem pozbawiał ją legitymacji, ale jednoznacznie wskazywał, że doktryna narzucona Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej po 1945 r. po prostu się nie sprawdza. To właśnie z tej przyczyny sięgnięto po rozwiązanie tyleż drastyczne, co skuteczne: wojskową pacyfikację zbuntowanego miasta.

Czym zatem by Poznański Czerwiec 1956? Powstaniem? Powstaniem robotniczym (jak chciał prof. Lech Trzeciakowski)? Rewoltą? Czy po prostu strajkiem powszechnym, który przyjął nieoczekiwany dla wszystkich obrót?

Jak bardzo silne były uwarunkowania polityczne wynikające z doświadczenia stalinizmu, które uruchomiły takie, a nie inne nastroje społeczne? Dlaczego Czerwiec 1956 wybuchł w Poznaniu, a nie w innym polskim mieście? Co miało nań wpływ? Tradycja oporu obecna w Poznaniu od czasów powstania wielkopolskiego? A może permanentne niedoinwestowanie i zaniedbanie „bogatego” Poznania przez władze PRL? No i czy istniał w Czerwcu podział na „starych” i „młodych”.

Czy walka, do której parli zwłaszcza „młodzi”, była potrzebna? A może należało się zatrzymać w pół drogi, co sugerowali „starzy”? Czy taki półśrodek w warunkach psychologii tłumu był w ogóle możliwy? A może należało czekać na kolejne objawy odwilży, które i tak nadchodziły?

Opowie o tym dr Piotr Grzelczak, adiunkt w Ratuszu – Muzeum Poznania (oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu), badacz Poznańskiego Czerwca 1956.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

13 + jeden =