fbpx
Strona główna Tagi Rzeczpospolita Obojga Narodów

Tag: Rzeczpospolita Obojga Narodów

Między wiarą, sztuką a nauką: gabinety osobliwości w dawnej Rzeczypospolitej

Ciekawym zjawiskiem epoki nowożytnej były zakładane przez władców, szlachtę i naukowców gabinety osobliwości. Eksponaty oraz forma ich prezentacji i opisu lokowały je na pograniczu wiary, sztuki i nauki. Choć nie tak liczne jak w Europie Zachodniej, istniały też Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Szlachecki pojedynek: rycerska walka o honor czy bijatyka dla tępych i leniwych?

We Francji co roku ginęło w pojedynkach kilkaset osób i to pomimo zakazów królewskich i papieskich. Czy podobnie było w słynącej z zajazdów i szlacheckiej przemocy Rzeczpospolitej Obojga Narodów?

Gdy sułtan wybrał się nad Bałtyk. Bitwa pod Chocimiem 1621 r.

Gdy zginął hetman Żółkiewski, a Osman II zagroził Zygmuntowi III podbojem aż po Bałtyk, nad Rzeczpospolitą zawisło potężne niebezpieczeństwo. Wkrótce w bitwie pod Chocimiem starło się 220 tys. ludzi z terenów od Smoleńska i Gdańska aż po Syrię. Jak udało się obronić przed turecką nawałą?

Czy królowie elekcyjni musieli wstydzić się przed władcami dziedzicznymi?

Wybieralność polskiego króla nader często przeciwstawia się państwom o dziedzicznym tronie i rządzonym absolutystycznie, wskazując, że elekcja była jedną z przyczyn niższego prestiżu i słabości Rzeczypospolitej. Nie jest to jednak ani tak proste, ani tak oczywiste, jak się wydaje.

Wyzwolone z patriarchatu? Szlacheckie wdowy epoki staropolskiej

Staropolskie porzekadło mówiące, że „pannom jabłka, gruszki mężatkom, pomarańcze wdowom, leśne jabłka babom”, dobitnie pokazywało, że sytuacja kobiety w epoce nowożytnej zależała od jej stanu cywilnego. I nieprzypadkowo najbardziej egzotyczne i najdroższe owoce – pomarańcze – przypadały wdowom.

Stanisław Żółkiewski. Sarmacki heros

Okryty nimbem chwały, Stanisław Żółkiewski jest synonimem dawnej potęgi Rzeczypospolitej i wyrazem tęsknoty za utraconą wielkością. 

Krótka historia pierników. Upiecz je jak przed wojną

Serwowano je podczas najważniejszych uroczystości rodzinnych oraz świąt i ozdabiano je nawet złotem. Zajadał się nimi sam król Zygmunt Stary, pisał o nich Fryderyk Chopin. Ciasto na ten przysmak przekazywano jako część wiana panny młodej. Pierniki towarzyszą nam od setek lat.

Gdzie diabeł mówi dobranoc, czyli atlas staropolski

W epoce nowożytnej na mapie Rzeczypospolitej znajdowało się wiele miejsc tajemnych, magicznych i budzących grozę. Niektóre z nich związane były z konkretną legendą albo opowieścią, inne zaś należały wyłącznie do tworów wyobraźni czy literackich toposów.

W błocie, niewygodzie i strachu. Jak podróżowano po dawnej Rzeczypospolitej?

Przemieszczanie się po terenach rozległego państwa polsko-litewskiego nie było łatwe. Koła łamiące się na wyboistych traktach i wozy tonące w błocie to tylko początek listy problemów czekających na gościńcach. Mimo to nie brakowało ludzi podróżujących zarówno w interesach, jak i dla przyjemności.

Warszawska Heca: od bestialskiego widowiska do sztuk akrobatycznych

Jednym z bardziej charakterystycznych, a nieistniejących już budynków dawnej Warszawy była Heca zwana też szczwalnią. Ciesząca się raczej złą sławą arena walk z zwierząt zmieniła się z czasem w cyrk, w którym podziwiać można było występy akrobatów, siłaczy i innych sztukmistrzów.