Ogromne zasięgi w mediach społecznościowych zrobiła w lipcu 2026 roku grafika przedstawiająca daty pierwszych wyborów w poszczególnych krajach Europy. Nie jest ona jednak pozbawiona licznych błędów i nieścisłości. Jej treść – i spór, który rozgorzał wokół niej – skłaniają do kilku wniosków.

Tego rodzaju mapy to oczywiście rodzaj zabawy. Próby okiełznania złożoności dziejów poprzez ich czasowe i terytorialne uporządkowanie, nastawione na kliknięcia, wyświetlenia, reakcje. Słowem – na emocje, za którymi w mediach społecznościowych coraz częściej podążają pieniądze. Problem w tym, że wiele zjawisk historycznych nie daje się ująć w takie ramy. Historia jest bowiem skomplikowana. Próby jej efekciarsko wyglądającego uproszczenia są jak konwersja stratna pliku graficznego, który przy każdym zbliżeniu ujawnia szorstkości i niedoskonałości.

Mapa pierwszych wyborów w krajach europejskich, użytkownik: Haritaları Keşfediyoruz, data publikacji: 1 lipca 2026, X.com

Internet zna przykłady wielu podobnych map. Kiedy w poszczególnych krajach Europy otwarto pierwszą linię metra? Gdzie funkcjonują bez przerwy najstarsze uniwersytety? W jakich latach utworzono poszczególne państwa? Sens stawiania takich pytań jest wtedy, gdy dotyczą one materialnie uchwytnych, prostych i punktowych wydarzeń. Pierwsza rzecz, budowla, przełom, wydarzenie – dają się na ogół precyzyjnie umieścić na osi czasu i w przestrzeni.

Trudność z ustaleniem pierwszeństwa

Choć za każdym razem trzeba zachowywać szczególną ostrożność. Przykładem niech będzie pierwszy samochód. Niby sprawa jest jasna – skonstruował go Carl Benz w 1885 roku. Jednak ponad stulecie wcześniej, w roku 1769, pierwszy samobieżny pojazd parowy skonstruował Nicolas-Joseph Cugnot (w 1769 roku). Co więcej, w epoce nowożytności, a także wcześniej, wynalazcy tworzyli projekty i prototypy pojazdów z różnymi typami napędu. Uznanie „pierwszeństwa” zależeć więc będzie od przyjętej definicji samochodu.

Jeszcze większy problem wiąże się z procesami społecznymi. Tutaj ustalenie dat nie zawsze jest możliwe. Tym bardziej, że zmiany wymagają czasem kilku aktów prawnych i ich pełnego wdrożenia. Trudności ilustruje kwestia zniesienia pańszczyzny w Polsce. Pierwsze luki w systemie pracy niewolnej chłopa stworzyła Konstytucja 3 maja. Kolejne – Kodeks Napoleona, wprowadzony w dobie Księstwa Warszawskiego. Następnie, trzej zaborcy likwidowali ją w różnych rytmach.

Ta sama mapa, ale zmodyfikowana przez polskich internautów – zmiana daty z 1991 na 1573, użytkownik: Dispropaganda, data publikacji: 3 lipca 2026, X.com

Pierwsza elekcja czy pierwsze wybory?

Komentowana tu mapa pojawiła się na anonimowym tureckim profilu w serwisie X.com, gdzie zyskała ponad dwa miliony odsłon i kilkaset reakcji w ciągu tygodnia. Wywołała liczne kontrowersje wśród polskich użytkowników portalu społecznościowego. Doprowadzili oni do dodania „Kontekstu” (Community note). Brzmi on następująco:

1991 nie ma sensu dla Polski (to rok drugich wyborów po odzyskaniu niepodległości w 1989). Przedtem król Polski był wybierany począwszy od 1573. […] Dodatkowo, między 1918 a utratą niepodległości w 1945 Polska organizowała regularne wybory powszechne.

„Kontekst” odsyła do stosownych artykułów na anglojęzycznej Wikipedii, które dotyczą pierwszej wolnej elekcji oraz wyborów parlamentarnych z 1919 roku.

Rzecz w tym, że również ów dodany przez internautów „kontekst” wymaga dodatkowego komentarza.

Interwencje debunkerów

Komentujący-debunkerzy w dyskusji pod postem wytknęli autorowi mapy liczne nieścisłości.

Lord John Somers, przywódca parti Whigów – zwyciężczyni brytyjskich wyborów z 1708 r.

W pierwszej kolejności grafika – wstawiona wraz z podpisem w języku tureckim – przykuła uwagę użytkowników serwisu X.com z tego właśnie kraju. W komentarzach wskazywali, że pierwsze wybory w Imperium Osmańskim odbyły się w roku 1877, na fali trwających wówczas reform, owocujących nadaniem nowoczesnej konstytucji.

Kontrowersje wzbudził także Azerbejdżan. W 1918 roku powstała Demokratyczna Republika Azerbejdżanu. Kraj przyjął ustrój parlamentarny, a kobiety uzyskały prawo głosu. Pierwszy parlament, w którym proporcjonalną reprezentację zyskały mniejszości narodowe, nie został jednak wyłoniony w rezultacie wyborów w całym znaczeniu tego słowa. Jego członkowie byli delegowani przez lokalne komitety i władze samorządowe. Wybory powszechne planowano na rok 1920 – jednak ich przeprowadzenie uniemożliwiła inwazja Armii Czerwonej i upadek państwa.

Sporna okazała się także, po zupełnie przeciwnej stronie mapy, kwestia ustalenia daty pierwszych wyborów w Wielkiej Brytanii. Niektórzy wskazywali, że kluczowe dla wyspiarskiego systemu wyborczego reformy wprowadzano już w XVII wieku. W istocie, rok 1708 to data pierwszych wyborów po unii, łączącej parlamenty Anglii i Szkocji. Jednak już przed tym rokiem w obu krajach przeprowadzano wybory.

Wreszcie, Rosja. Członków Dumy (izby niższej parlamentu) wybierano już w 1906 roku, na fali reform wywołanych wstrząsem rewolucji robotniczej roku 1905. Były one przeprowadzone w systemie kurialnym – głosy poszczególnych osób miały różną wagę w zależności od tego, do jakiej warstwy społecznej należał wyborca (mężczyzna). Głosujący wskazywali delegatów, którzy dopiero kolejno dokonywali wyboru posłów do Dumy.

Dalsze nieścisłości faktograficzne

Do tego katalogu dodać można jeszcze co najmniej kilka innych obserwacji. Rok 1969 w Portugalii to czas trwania dyktatury António de Salazara. Trudno więc uznać te wybory za „pierwsze”, jeśli za jedno z kryteriów przyjmiemy swobodę dokonywania wyboru. Co więcej, wybory w Portugalii odbywały się już w dziewiętnastym stuleciu. Po innej stronie mapy, rok 1885 nie ma sensu dla Norwegii. Parlament w tym kraju istniał już w 1814 roku.

Problematyczna jest również Francja. Jeśli za kryterium wyborów uznamy powszechność prawa wyborczego, to datę pierwszej tego rodzaju elekcji w kraju cofnąć można o kilka dekad, z pewnością do roku 1792. Wówczas to, po obaleniu monarchii w toku trwającej rewolucji, zniesiono cenzus majątkowy. Głosować mógł każdy mężczyzna powyżej 21 roku życia. Lecz już rok wcześniej, w wyborach cenzusowych, prawo do głosowania uzyskało ponad 60% męskiej populacji (tym razem powyżej 25 roku życia), co przekładało się na ok. 4,3 miliona osób. Była to ogromna liczba, zwłaszcza na tle pozostałych krajów europejskich, w których na ogół głosować mogła co najwyżej wąska elita najbardziej uprzywilejowanych.

Zgromadzenie Narodowe w paryskim Panteonie (fot. Zairon, CC BY-SA 4.0)

Wreszcie, sprawa polska. Użytkownicy niegdysiejszego Twittera nalegali na uznanie bądź to roku 1573, bądź 1919. Jedna z osób wskazywała nawet na rok 1468, kiedy to odbył się pierwszy sejm w Piotrkowie Trybunalskim. Nie bez pewnej racji ta właśnie data została przypomniana w roku 2018, kiedy to mówiono o „550-leciu polskiego parlamentaryzmu”. Również i w tym przypadku można by jednak iść dalej wstecz, na przykład do roku 1386 i wyboru Władysława Jagiełły przez sejm walny w Lublinie. Wówczas to elita możnowładcza wybrała króla.

Siedem (poważniejszych) problemów z mapą „Pierwsze wybory w Europie”

W dyskusji pod mapą byli wreszcie i tacy, którzy w lakonicznych komentarzach wskazywali na problematyczność samej koncepcji jej stworzenia. Jeden z użytkowników serwisu napisał, że wybory w Rzymie odbywały się już 2500 lat temu i być może to jest właściwa data dla Włoch. Ten ironiczny komentarz ma w sobie wiele racji.

Zasadnicze problemy z samą mapą nie polegają bowiem na błędach w warstwie faktograficznej, choć i te warto wypunktować. Dotyczą one kwestii bardziej fundamentalnych, związanych z rozumieniem historii i koniecznością jej adekwatnych przedstawień w popularnej formie.

Siedem problemów z mapą „Pierwsze wybory w Europie”:

  1. Kryterium „pierwszych wyborów” – brak definicji.
Wilhelm Orański, pierwszy stadhouder Zjednoczonych Prowincji Niderlandów. Portret autorstwa Adriaena Thomasa Keya, ok. 1579 r. (ze zbiorów Rijksmuseum, nr inw. SK-A-3148)

Jeśli za wybory uznać elekcję władcy, to trzeba byłoby przesunąć datę nie tylko dla Polski, ale także choćby dla Niderlandów. W okresie nowożytności rządzili w nich bowiem obieralni stadhouderzy. Wybory, jak wskazałem już powyżej, bywały też pośrednie albo cenzusowe. Historia zna także liczne formy nominowania czy delegacji. Powszechność prawa wyborczego, a także równość i bezpośredniość głosowania, to reguły stosukowo nowe.

  1. Niejednolite kryteria przyjęte dla różnych państw.

Gdyby założyć, że w Belgii pierwsze wybory odbyły się w roku 1831, to dla Polski można byłoby przyjąć lata 1817/1818. W dalszym ciągu w tej konfiguracji Królestwo Polskie (w unii personalnej z Rosją – rządzone przez króla/cara Aleksandra) cechowałoby się szerszym zakresem prawa wyborczego niż niepodległa Belgia.

  1. Niedostrzeżenie zmienności ustrojów politycznych.

Twórca mapy w przypadku niektórych krajów skoncentrował się na ich ustrojowej formie. Widać to zwłaszcza w przypadku Europy środkowej i wschodniej, w których – w wielu przypadkach błędnie – podał daty pierwszych wyborów po upadku żelaznej kurtyny. Dla innych państw uczyniono liczne wyjątki. Piąta Republika Francuska, istniejąca od 1958 roku, jest Piątą właśnie dlatego, że model polityczny kraju wielokrotnie i w sposób gwałtowny zmieniał się na przestrzeni lat. Tymczasem mapa wskazuje dla Francji rok 1848 – jest to, jak wskazałem, dyskusyjne na poziomie faktografii, ale również bezzasadne, gdyby przyjąć kryterium uwzględniania pierwszych wyborów w istniejącej do dziś formie państwowości. A połowa dziewiętnastego wieku we Francji to Druga Republika.

  1. Niedostrzeżenie zmienności terytorialnej państw – nie są to organizmy statyczne.

Gdyby dla Polski przyjąć datę pierwszej wolnej elekcji, to należałoby uznać, że dotyczy ona także Litwy czy Białorusi. Ale także wyłączyć z niej Szczecin czy Wrocław, które w 1573 roku bynajmniej nie były częścią Rzeczypospolitej.

  1. Brak uwzględnienia złożoności organizmów politycznych.

Na ich terenie w przeszłości istnieć mogły przeróżne formy organizacji politycznej. Strzelistym przykładem w tym zakresie są Niemcy. Inną ilustracją tej trudności może być Rosja z tradycją miejskich republik. Wolni obywatele średniowiecznego Nowogrodu czy Pskowa w ramach wieców dokonywali wyboru urzędników czy przywódców wojskowych. Trudno jednak te miasta utożsamić z całością terytorium i modelu imperialnej Rosji.

Również miasta hanzeatyckie miały swój parlament. Ilustracja autorstwa Absolona Stummego ze strony tytułowej rozdziału poświęconego prawu morskiemu ze zbioru praw miejskich Hamburga, koniec XV w.

Jeszcze potężniejszy kłopot powstaje, gdy przesuniemy się nieco bardziej na zachód. Święte Cesarstwo Rzymskie (czyli m.in. dzisiejsze Niemcy) było organizmem politycznie niejednorodnym. Dość wspomnieć, że przed Napoleonem było ono podzielone na co najmniej trzysta państw i państewek. W ich obrębie istniały bardzo różne formy polityczne. Mechanizm wyborów istniał także w nie-państwach, takich jak związki miast – ilustracją tej formy może być Hanza. Tworzące ją miasta posiadały własny parlament, w którym decyzje miano podejmować poprzez zasadę jednomyślności.

  1. Sprowadzenie zawiłych procesów do jednej daty.

Wybory kojarzą się intuicyjnie z systemami demokratycznymi. Jest to jednak skojarzenie błędne. Różne formy wybierania osób na kluczowe stanowiska przywódcze czy administracyjne istniały także w innych systemach. Wybory te były dalekie od powszechności i często zapośredniczone. Oznacza to, że elita z danego obszaru wybierała swoich przedstawicieli, a dopiero ci spośród siebie wyłaniali tę właściwą osobę. Istniało bowiem przekonanie, że delegaci (czy też elektorzy) to elita, która nie będzie poddawać się emocjom i wpływom tłumu.

Czasem, jak w Świętym Cesarstwie Rzymskim, owi elektorzy nie musieli być wyłaniani w drodze wyborów. Decydowała funkcja – w podanym przykładzie, zgromadzeni książęta dokonywali wyboru cesarza. W części przypadków – jak Republika Wenecka – dochodził również mechanizm losowania. Miał on zapobiegać osiąganiu przewag określonych rodzin, fakcji czy koterii. Słowem, wybory to proces złożony: w wielu przypadkach trudno wskazać, czy już mamy z nimi do czynienia, czy jeszcze nie.

  1. Ryzyko wyciągania błędnych wniosków.

Mapa w tej formie tworzy wrażenie przestrzennego rozprzestrzeniania się reguł wyborczych (i, w domyśle, demokratycznych) w Europie. W oczy rzuca się pierwszeństwo krajów wyspiarskich i istotne zapóźnienie Wschodu. Tyle że nie ma to sensu. W różnych momentach historii sprawy miałyby się wręcz odwrotnie. Gdy w krajach Europy zachodniej kwitł absolutyzm, w wielu regionach Europy środkowej głosowano – w takiej czy innej formie.

Słowem, na postawione pytanie – kiedy odbyły się pierwsze wybory w krajach europejskich – można udzielić odpowiedzi: to zależy. Zależy głównie od przyjętych kryteriów. Dla Polski zaś równie prawdziwy może być rok 1817, co 1919. Lub 1573. W tej opowieści jasno wytyczone granice i konkretne daty musiałyby ustąpić miejsca gradientom, ukazującym co najwyżej zasięg i typ określonej formy głosowania. Ale wówczas taka skomplikowana mapa zrobiłaby pewnie znacząco mniejsze zasięgi.

Wybrana bibliografia

  • Elections before Democracy: The History of Elections in Europe and Latin America, red. Eduardo Posada-Carbó, Macmillan Press, Houndmills, Basingstoke 1996.
  • Louis Hinkcer, Citoyenneté, république, démocratie: France, 1789–1899, Atlande, Neuilly-sur-Seine 2014.
  • Bernard Manin, The principles of representative government, Cambridge Univ. Press, Cambridge 2009.
  • Herbert H. Rowen, The Princes of Orange: The Stadholders in the Dutch Republic, Cambridge University Press, Cambridge 1988.
  • Władysław Zajewski, W krȩgu Napoleona i rewolucji europejskich, Czytelnik, Warszawa 1984.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj